header_image
先生 奥伝  クシシュトフ ワタラス
Krzysztof Watras - Sensei Okuden 1 Dan – swoją drogę wojownika bushi-do rozpoczął w roku 1987 i początkowo swoje zainteresowania skierował w stronę sportowego judo. Rok później rozpoczął samodzielną naukę nunchaku-jitsu. Kiedy jesienią 1989 roku powstała w Lublinie pierwsza sekcja jiu-jitsu zdecydował się odejść od sportu na rzecz bardziej uniwersalnych sztuk walki. W ten sposób, jako jeden z pierwszych, rozpoczął treningi pod kierunkiem sensei Andrzeja Kozyry.
Przez kolejne lata był jednym z najlepszych uczniów, czym zasłużył sobie na miano fuku i stał się pierwszym asystentem instruktora. Za jego zgodą wielokrotnie prowadził zajęcia z młodszymi grupami, stopniowo zdobywając trudną umiejętność przekazywania swojej wiedzy i umiejętności innym. W tym czasie brał udział w wielu pokazach promujących sztukę jiu-jitsu na Lubelszczyźnie, a błyskotliwością wykonania technik zyskiwał sobie zasłużone uznanie widzów. W latach 1994 - 1996, równolegle z treningami jiu-jitsu, studiował Kokusai Aikido Kenshukai Kobayashi Hirokazu Ha u Sensei Jerzego Gorzenia 4 Dan. Z biegiem czasu swoje zainteresowania rozwinął w kierunku posługiwania się dawną bronią japońską i po wielu doświadczeniach skoncentrował się na nunchaku ヌンチャク, które zyskało popularność i przeszło do historii jako broń okupowanej Okinawy. W kolejnych latach sztukę nunchaku-jitsu opanował do perfekcji i włączył ją do programu pokazów. Z jego inicjatywy sztuka ta znalazła się także w programie szkolenia uzupełniającego dla adeptów Tsubame.
W roku 1996 rozpoczął służbę w wojskach powietrzno-desantowych, gdzie jako zwiadowca przeszedł gruntowne szkolenie teoretyczno-praktyczne w zakresie ogólnowojskowym, poznał sposoby posługiwania się różnymi rodzajami broni oraz posiadł umiejętności niezbędne do przeżycia w ekstremalnych warunkach w terenie. Uzyskał także tytuł skoczka spadochronowego wojsk powietrzno-desantowych. Jak sam mówi była to bardzo ciężka służba, jednak doświadczenia wyniesione z tego okresu miały niewątpliwy wpływ na wzmocnienie cech charakteru i umiejętności praktycznych.
Po zakończeniu służby wojskowej powrócił do treningów jiu-jitsu i w roku 1999 uzyskał promocję na stopień 2 kyu nadany w szkole po raz pierwszy.
Z chwilą włączenia Lubelskiej Szkoły Jiu-Jitsu do struktur Polskiego Centrum Jiu-Jitsu Goshin-Ryu zweryfikował posiadane uprawnienia i w roku 2005 uzyskał stopień 1 kyu z rąk O’Sensei Kyoshi Jacka Chęcińskiego 5 Dan.
Rok 2005 - gdy w Sieci pojawiła się pierwsza odsłona naszego serwisu Krzysztof Watras aktywnie włączył się w przygotowanie prezentacji podstaw technicznych kanonu stylowego. Przez szereg kolejnych lat materiał ten służył naszym uczniom jako uzupełnienie szkolenia praktycznego
 
Dynamiczny rozwój kontaktów zaowocował uczestnictwem w wielu seminariach i stażach na terenie całej Polski, które stały się elementem intensywnych przygotowań do egzaminu mistrzowskiego. 20 maja 2006 roku na Ogólnopolskim Seminarium Jiu-Jitsu w Szczebrzeszynie miał zaszczyt stanąć przed komisją egzaminacyjną PCJJ G-R, której przewodniczył Soke Dai Kaiden dr Krzysztof Kondratowicz 11 Dan.
Po lewej - moment uroczystej promocji na stopień 1 Dan Jiu-Jitsu Goshin-Ryu, po prawej - chwila na wspólne zdjęcie z Profesorem Krzysztofem Kondratowiczem i Jackiem Chęcińskim (obecnie Prezezem Polskiego Centrum Jiu-Jitsu Goshin-Ryu)
 
Zakręty życiowe nie pozwoliły mu jednak zbyt długo nacieszyć się mistrzowskim stopniem w gronie najbliższych przyjaciół. W poszukiwaniu pracy wyjechał do Irlandii, gdzie swoje miejsce nieco wcześniej odnalazł inny z najstarszych uczniów naszej szkoły Jacek Woszuk. W odróżnieniu od niego Krzysztof Watras zdecydował się jednak na powrót do kraju.
Sensei Krzysztof Wartas od zawsze interesował się bronią - japońskim mieczem, łukiem i nuchaku. Nowe umiejętności przyniosła służba wojskowa i chociaż minęło od tego czasu sporo lat nadal się przydają jak tu na polowej strzelnicy. 
Jego pasją pozostały pokazy, które najlepiej odzwierciedlają różnorodność i skuteczność tej sztuki. Tym stara się zainteresować także obecnych adeptów jiu-jitsu.
 
Teraz na drodze dalszego rozwoju stanęły poważne problemy zdrowotne i kilka kolejnych lat trzeba było poświęcić na powrót do dawnej sprawności. Dojo kusiło jednak nieustannie i wiadomym było, że kiedyś znów pojawi się na tatami. Tak stało się wiosną 2014 roku, a od września dołączył do grona aktywnych instruktorów Tsubame. Na początek podjął się trudnego zadania i jego celem jest reaktywowanie grupy pokazowej. Pracuje też nad programem szkolenia w zakesie nunchaku-jitsu, który być może już niedługo pojawi się jako kolejna propozycja dla naszych uczniów.
Pomimo, że od czasu służby wojskowej minęło sporo lat, nadal utrzymuje kontakty z ludźmi, którzy przebyli podobną drogę. W szeregach bractwa zrzeszającego byłych żołnierzy jednostek specjalnych doskonali swoje umiejętności w zakresie strzelectwa taktycznego oraz walki i rzucania nożem. Poza dalekowschodnimi sztukami walki interesuje się muzyką, informatyką, fotografią oraz motoryzacją amerykańską z lat 70-tych i 80-tych, a w chwilach wolnych jest zapalonym motocyklistą.
Kiedyś jego pasją był miecz, a każda chwila i miejsce były dobre do treningu - wspomnienie z Zaklikowa 2006
Ta chwila z pewnością na zawsze pozostanie w pamięci bo czas nigdy już nie pozwoli jej powtórzyć
Nagroda i spełnienie marzeń każdego adepta stuk walki
Sensei Krzysiek nadal doskonali swoje umiejętności zdobyte w okresie służby wojskowej specjalizując się w strzelectwie taktycznym oraz walce i rzucaniu nożem
Prawdziwą fascynacją obdarzył nunchaku i z pewnością należy dziś do najlepszych w swojej dziedzinie