Dodano: 2020-05-20 06:31:05
Wznowienie treningów

Zgodnie z decyzją Ministra Sportu z dniem 18 maja formalnie stał się możliwy powrót do zajęć sportowych z zachowaniem następujących warunków:
1. W sali sportów walki MOSiR może znajdować się jednorazowo 12 ćwiczących i 1 instruktor
2. Nie będzie możliwości korzystania z zaplecza szatniowo - sanitarnego za wyjątkiem WC - wskazanych przez MOSiR.
3. Przy wejściu do obiektu udostępnione będą pojemniki z płynem do obowiązkowej dezynfekcji rąk
4. Po każdej jednostce treningowej obowiązywać będzie 15-minutowa przerwa na potrzeby dezynfekcji urządzeń którą przeprowadzi MOSiR
5. Dezynfekcja indywidualnego sprzętu sportowego należy do obowiązków klubu
Tyle suchego komunikatu.

Dwa dni temu zwróciłem się do MOSiR ze szczegółowymi pytaniami, na które do dzisiaj nie otrzymałem odpowiedzi. A problemów i wątpliwości jest sporo bo i decyzje rządu w sprawie odmrażania gospodarki pozbawione są jakiejkolwiek logiki. Szkoda, że taki przedmiot zniknął ze szkół bo jeszcze za moich czasów go uczono.
To co wydarzyło się w śląskich kopalniach czy próbie otwarcia żłobków i przedszkoli w Łodzi jest tego najlepszym dowodem. Może to prawda, że wykonane testy nie były odpowiednie ale wskazują jednak na potencjalne ryzyko. W końcu z 32 placówek otwarto tylko jedną. A dlaczego porządnych testów przed podjęciem decyzji o otwarciu nie przeprowadzono we wszystkich miastach? Dlaczego testom poddano jedynie pracowników tych placówek pomijając dzieci które do nich przyjdą? A czy to, że dzisiaj otrzyma ktoś ujemny wynik testu gwarantuje, że nie zarazi się za tydzień czy dwa?
Otwiera się sale sportowe ale nie siłownie czy kluby fitness. Szkoły de facto pozostają zamknięte a o tym czy na zajęcia opiekuńcze wrócą uczniowie klas 1-3 mogą decydować rodzice.
Mamy świadomość, że dla tysięcy osób związanych z transportem, branżą usługową, gastronomiczną czy turystyczną możliwość powrotu do pracy jest naprawdę kwestią życia. Jakie będą tego skutki dowiemy się może za dwa lub trzy tygodnie.
Ale to jest konieczność a nie logika. Jeśli będę miał za plecami lwa którego nie przekonam by poszedł w inną stronę to skoczę z 30 metrowago klifu ryzykując że nie przeżyję uderzenia w taflę wody albo w podwodne skały. Na pewno jednak nie skoczę by na drugim brzegu zjeść obiad w ulubionej restauracji, poprawić fryzurę czy paznokcie.
My trenujemy dla przyjemności. Wszyscy mamy dość zamknięcia i izolacji które rujnują naszą psychikę. To normalne, bo życie bez przyjemności nie ma sensu ale nadal jest.

Możemy wznowić treningi ale na pewno nie takie jak dotąd i nie na takich samych zasadach.
Pierwszy temat jaki przyszedł mi do głowy to podstawy japońskiego miecza o którym już wspominałem. Wiele podstawowych technik musimy przyswoić i wykonywać indywidualnie zachowując bezpieczny odstęp. Fajny temat i ciekawy, bez ograniczeń wiekowych, a przy tym wyjątkowo rzadki.
Niezależnie od tematu musimy jednak rozwiązać szereg problemów na które ciągle nie znam odpowiedzi.
1. Czy znajdziemy dwunastkę chętnych w każdej grupie by takie zajęcia rozpocząć?
2. Ile będzie wynosił miesięczny koszt uczestnictwa bo przy obecnych stawkach i liczbie 12 ćwiczących nie pokryjemy nawet kosztów wynajmu sali? Wystąpiłem do MOSiR o rozważenie przejściowej zmiany warunków najmu ale nadal nie mam odpowiedzi.
3. Czy zabieg dezynfekcji, poza krzesłami, klamkami i toaletą, o których mowa w komunikacie, będzie także obejmował powierzchnię tatami?
4. Czy wszyscy powinniśmy się poddać testom i kto pokryje ich koszt bo oczywiście NFZ tego nie zrobi?

MOSiR żąda wręcz odpowiedzi na wczoraj bo chce jak najszybciej zarabiać ale sam udzilić jej nie potrafi. Z drugiej strony jeśli nie podejmiemy tego wyzwania być może nigdy już tam nie wrócimy bo inni zajmą nasze miejsce. Jak widzicie temat jest trudniejszy niż może się wydawać. Wszystko w Waszych rękach i decyzjach Waszych Rodziców.
Czekamy na odzew z Waszej strony, opinie i decyzje. Za pierwsze głosy już dzisiaj dziękuję sensei Markowi, Zuzi, Julce, Tomkowi i Igorowi. Mam nadzieję że wkrótce się zobaczymy. Jeśli nawet nie w dojo to gdzieś na otwartej przestrzeni.