header_image
先生  マレク ゴズドズ
Marek Góźdź - Sensei 2 Dan Jiu-Jitsu Goshin-Ryu jest jednym z pierwszych uczniów lubelskiej sekcji, a potem szkoły jiu-jitsu. Swoją przygodę ze sztuką walki rozpoczął w roku 1986 (judo) i 1989 (ju-jutsu) uzyskując w kolejnych latach stopień wtajemniczenia 3 kyu. Równolegle trenował także judo pod kierunkiem mistrza Józefa Tkaczyka - 5 dan Judo Kodokan i swojego ojca Andrzeja - 1 Dan Judo Kodokan.
W roku 1999 wyjeżdża do Szwecji i podczas rocznego pobytu w Sztokholmie swoje umiejętności poszerzał pod okiem szwedzkich mistrzów ju-jutsu, między innymi Renshi Torbjorn'a Johansson'a 4 dan Hoku Shin Ko Ryu Jujutsu, Olle Borg'a - 3 dan Hoku Shin Ko Ryu Jujutsu, 1 dan Hontai Yoshin Ryu Jujutsu oraz Marlon'a Schramm'a i Christer'a Ekman'a - 2 dan Jujutsu.
W roku 2000 powrócił do systematycznego treningu w Lubelskiej Szkole Jiu-Jitsu już ze stopniem 1 kyu. Przez kilka kolejnych lat był asystentem instruktora i prowadził zajęcia samodzielnie.
Przyjęcie szkoły do struktur organizacyjnych Polskiego Centrum Jiu-Jitsu Goshin-Ryu stworzyło jej uczniom szansę sięgania po stopnie mistrzowskie i taką propozycję otrzymał w pierwszej kolejności właśnie Marek Góźdź.
Systematyczne przygotowania rozpoczęte jeszcze w roku 2004 doprowadziły do weryfikacji stopnia 1 kyu w stylu Goshin-Ryu, a jednocześnie stały się zalążkiem przygotowań do egzaminu mistrzowskiego. W toku ich trwania Marek Góźdź uczestniczył między innymi w zimowym Stażu Jiu-Jitsu w Szczebrzeszynie u Hanshi Jacka Chęcińskiego (wówczas 5 Dan) i Ogólnopolskim Seminarium Jiu-Jitsu Goshin-Ryu w Tułowicach. Jego bardzo silne podstawy w judo stały się wkrótce kluczem do sukcesu.
W listopadzie 2005 roku otrzymał zaproszenie Dai Shihan Daniela Głowackiego do wzięcia udziału w regionalnym stażu Jiu-Jitsu w Szczecinie i w dniu 19 listopada tego roku stanął do egzaminu technicznego przed komisją egzaminacyjną PCJJ G-Rolskiego Centrum Jiu-Jitsu Goshin-Ryu pod przewodnictwem Soke Menkyo Kaiden dr płk Krzysztofa Kondratowicza 12 Dan. Z Jego rąk otrzymał swój mistrzowski pas i wrócił do Lublina z tytułem Sensei Okuden.
W listopadzie 2006 roku ukończył państwowy kurs instruktorski ze specjalizacją ,,samoobrona''. W kwietniu 2010 roku, podczas Ogólnopolskiego Seminarium Jiu-Jitsu Goshin-Ryu, został promowany na stopień 2 Dan. Chętnie dzieli się swoją wiedzą z młodszymi adeptami jiu-jitsu, a poniedziałki są jego stałym dniem w treningach prowadzonych dla młodzieży starszej i dorosłych.
Po lewej: rok 2006 - tuż po ukończeniu kursu instruktorskiego.
Po prawej: spotkanie w Szczecinie z mistrzami i przyjaciółmi ze Szwecji w dniu promocji na 1 Dan Jiu-Jitsu Goshin-Ryu.
 
Sensei Marek z wykształcenia jest fizykiem, absolwentem UMCS w Lublinie oraz Royal Institute of Technology w Sztokholmie, gdzie uzyskał tytuł Master of Science in Engineering Physics. Uczy i prowadzi badania na Wydziale Matematyki, Fizyki i Informatyki UMCS. W przeddzień swojego pierwszego egzaminu mistrzowskiego obronił pracę doktorską, natomiast pod koniec października 2013 uzyskał stopień doktora habilitowanego nauk fizycznych, nadany mu przez Radę Wydziału MFiI UMCS.
Po lewej: w zaszczytnej roli asystenta prof. Keido Yamaue 10 Dan z Japonii. Profesor jest w prostej linii członkiem rodziny Tokugawa, która rządziła Japonią w latach 1603 - 1868. Jest buddyjskim mnichem i na co dzień pracuje jako attache kulturalny japońskich świątyń Daishodji Imperial Temple i Saga Imperial Palace.
Po prawej: w czasie przerwy w treningu z Soke Paolo Colla z Włoch - instruktorem jednostek SETAF i włoskich Rangersów.
 
W czasie wolnym od pracy naukowej i dydaktycznej kontynuuje swoje zainteresowania i doskonali umiejętności pod okiem wielu znakomitych mistrzów, a dzięki szczególnym predyspozycjom i komunikatywności często asystuje znakomitościom sztuk walki w czasie międzynarodowych spotkań. Tak zdarzyło się kilkakrotnie z prof. Keido Yamaue, Soke Philippe Floch czy Soke Stephen'a Nicolls'a.
Sensei Marek nie ogranicza się wyłącznie do jiu-jitsu.
Po lewej: podczas treningu z mistrzem świata w Shotokan-Kumite Markiem Kaczałko.
Po prawej: w roli uke wieloletniego trenera kadry narodowej judo i 11-krotnego mistrza Polski w tej dyscyplinie Ryszarda Zieniawy
 
Dzięki kontaktom nawiązanym przez szkołę miał także okazję uczestniczyć w szkoleniowych spotkaniach instruktorów służb mundurowych, pobierać naukę od Soke Claudio Artusi i Fabrizo Lazzarin z Włoch, Charles De Meester z Belgii, Alexa Paris'a, Gezy Szepvolgyi, Moshe Galisko z Izraela i wielu innych. Chętnie dzieli się swoją wiedzą z młodszymi adeptami jiu-jitsu, a poniedziałki są jego stałym dniem w treningach prowadzonych dla młodzieży starszej i dorosłych.
Po lewej: w czasie jednego z wielu treningów z Soke Philippe Floch - Prezydentem International Modern Combat Federation.
Po prawej: trening pod okiem Moshe Galisko - Prezydentem International Kapap Association z Izraela
By sztuka walki nie była wyłącznie wspomnieniem tradycji musi wychodzić naprzeciw potrzebom współczesności - trening z wybitnym praktykiem Alexem Paris (Kapap)
 
Pliszczyn 2010 - Jubileuszowe Ogólnopolskie Seminarium Jiu-Jitsu Goshin-Ryu - Sensei Marek odbiera nominację na 2 Dan z rąk prof. Krzysztofa Kondratowicza
 
Do swoich hobby zalicza oczywiście zainteresowania kulturą i filozofią Wschodu oraz sztukami walki, ale także turystykę pieszą, żeglarstwo, modelarstwo i fantastykę naukową. Ostatnio sięgnął po kolejne wyzwanie jakim jest profesjonalna turystyka wysokogórska i w czasie gdy u nas praży słońce brnie przez skały i śnieg ku coraz wyższym szczytom.


Sensei Marek i jego dawny mistrz Andrzej Kozyra są dziś partnerami nauce i przekazywaniu wiedzy innym
Kenjutsu pojawiło się w naszym dojo między innymi pod wpływem takich ludzi jak Soke Krzystof Jankowiak
Pod czujnym okiem Soke Claudio Artusi 9 Dan z Włoch
Nagroda i spełnienie marzeń każdego adepta stuk walki
W przyjacielskim uścisku uhonorowanego nagrodą Cesarza Japonii Hanshi Geza Szepvolgyi
Podczas wybijania negatywnych emocji z zawodowym mistrzem świata Leszkiem Kołtunem
Brutalna siła nie może zwyciężyć z techniką, a w tej konfrontacji Sensei Marek jest bezbłędny.
Na jednym z wielu pokazów popularyzujących jiu-jitsu
I prywatnie w czasie rodzinnej wyprawy na szczycie Suphan Dagi i wysokości 4080 mnpm